|
Miłe złego początki. Tak chciałoby się powiedzieć o środowym meczu drugiej rundy wstępnej szczebla centralnego Remes Puchar Polski grajewskiej Warmii z drugoligową Polonią Słubice.
Mimo prowadzenia w 54 minucie po pięknym uderzeniu z rzutu wolnego Rafała Kozikowskiego (niemal identyczna bramka jak z Zawiszą Bydgoszcz w pierwszej rundzie) szansa została pogrzebana, bo goście już trzy minuty później wyrównali po bramce zdobytej głową po wrzutce z rzutu rożnego Szymona Sidorowicza. W 70 minucie w dużym zamieszaniu pod bramką dobrze broniącego Przemysława Masłowskiego celnym strzałem popisał się Amadeusz Kłodawski.
Sam mecz nie był porywającym widowiskiem. Do tego kibice nie widzieli już takiego zaangażowania i woli walki co w meczu z Zawiszą Bydgoszcz. A szkoda, bo w środowe popołudnie piłkarze gości byli do ogrania. Początek meczu to niezbyt ciekawa gra z obu stron. Warmia już w 6 minucie miała pierwszą groźną akcję. Jednak strzał z linii pola karnego Pawła Górskiego przechodzi obok słupka. Na kolejny groźny strzał gospodarzy trzeba było poczekać ponad 25 minut, ponownie Paweł Górski strzela silnie ale pewnie łapie Emil Anusiewicz. Ten sam zawodnik tuż przed przerwą strzela tuż nad poprzeczką. Goście też mieli okazje do strzelenia bramki jak np. Michał Wawszczak w 42 minucie. Inne strzały pewnie bronił Przemysław Masłowski.
Po przerwie najpierw zaatakowali goście i osiągnęli sporą przewagę. Jednak groźne kontrataki wyprowadzali piłkarze Warmii. I tak w 50 minucie Paweł Górski strzela w poprzeczkę. Odbita piłka trafia na nogę Rafała Kozikowskiego, a ten strzela wprost w bramkarza. W 54 minucie Rafał Kozikowski zdobywa prowadzenie. Niestety parę minut później goście wyrównują po strzale Szymona Sidorowicza. Chwilę później Maciej Sobczyk mija dwóch obrońców i mają praktycznie pustą bramkę strzela obok słupka. Nie pomylił się za to w 70 minucie Amadeusz Kłodowski i po składnej akcji gości strzela do braki Warmii. Już do końca wynik się nie zmienił, bo gospodarze jakby się pogodzili z porażką. Natomiast goście nadal atakowali i pudłowali albo bronił Przemysław Masłowski.
I tak skończyły się grajewskie marzenia o dalszej grze w Remes Puchar Polski.
Już po meczu trener grajewian Ryszard Borkowski mocno żałował wyniku. „Szkoda kilku niewykorzystanych sytuacji. Przeciwnik mimo, że grał dobrze, był dziś do ogrania. No i szkoda, że goście tak szybko wyrównali. Ale i tak jestem zadowolony z postawy moich zawodników. Teraz pozostała nam walka w lidze”.
WJ
WARMIA GRAJEWO – POLONIA SŁUBICE 1 : 2 (0:0)
Bramki: Rafał Kozikowski 54 – Szymon Sidorowicz 57, Amadeusz Kłodawski 70.
Sędziował: Piotr Pieloch jako główny oraz Dariusz Kozioł i Aleksandra Prus (Warszawa).
Widzów: 400.
WARMIA: Masłowski – Arciszewski, Piłatowski, Kowalko, Tuzinowski – Lewosz (69 K. Randzio), Pawluczuk, Mirva, Górski – Kozikowski (72 Ł. Randzio), Milczarek (59 Sobczyk). Trener: Ryszard Borkowski.
POLONIA: Anusiewicz – Sidorowicz Ż, Gaca, Więckowski Ż, Marcinkowski – Timoszyk (61 Posmyk), Matwiejów Ż, Andrade, Włodawski (76 Warcholak) – Malinowski (39 Wawszczak), Sylla. Trener: Marek Czerniawski
|